Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Witamy :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: ŚP KSKRAK_Krystyn
04-09-06, 23:58
Samo życie i problemy.
Autor Wiadomość
siekierowy 
Aktywny uczestnik forum
elektryk


Pomógł: 237 razy
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 2339
Skąd: Galicja
Wysłany: 04-09-06, 22:56   Samo życie i problemy.

Witam Kolegów.
Zdecydowałem się umieścić ten post w tym dziale, bo jakoś nie widzę lepszego. przydałby się dział "Z zycia elektryków" w ktorym można by omawiać przypadki ze styku elektryk - instalator a ZE, lub z kontaktów z administracja. Ale moze nie bedzie zainteresowania...
[Nowy dział już jest gotowy - Krystyn.]

Ale do rzeczy.
Jeden z moich znajomych zwrócil się do mnie o pomoc, gdyż dosyć często wyskakiwał mu jeden z "automatów" na tablicy. Poszedłem pooglądać instalację. Zwykłe mieszkanie w bloku, zwykła instalacja, standardowo u nas podzielona na 3 obwody: oświetlenie, gniazda i kuchnia. Zabezpieczenie (wyłączniki nadmiarowo-prądowe starego typu - "automaty") umieszczone na tablicy bezpiecznikowo - licznikowej. Wyrzucało zabezpieczenie w kuchni. Patrzę na wartości: gniazda i kuchnia po 10A, oświetlenie - 6A. Pytam co z urządzeń ma w kuchni - no i sprawa oczywista. Brakuje jakieś 2-8A. W dodatku znajomy zdecydował zmienić kuchenkę z gazowej, na gazowa z elektrycznym piekarnikiem. Sprawdzam przewody - 1,5 mm².
Więc radzę: wykonać nowe zasilanie kuchni, z oddzielnym zasilaniem kuchenki. W związku z tym należy również zainstalować dodatkowe zabezpieczenie. Ale na tablicy nie ma miejsca! A tablica zajmuje calą wnekę przeznaczoną dla spraw elektrycznych. Mozna by oczywiście wymienić tablicę na inny model, zalożyć S-ki, ale do tego niezbędne jest zdjęcie licznika ze starej i jego montaż na nowej.
Poradziłem znajomemu, aby porozmawiał w RE, może coś da się załatwić. Pojechał. No i tu jest ciekawie. W RE powiedzieli mu, że owszem, przyjadą, zdejmą licznik, a założą jak zapłaci za ponowne podłączenie do sieci!!!! Tak, jak np. podłączają tych co np. zalegali w opłatach. Oczywiście, przez cały czas remontu byłby pozbawiony energii elektrycznej (tablica jest w ciemnym korytarzu, jak tam wtedy po ciemku coś robić - nie wiem, chyba przy świeczce).
Teraz proszę, aby mnie ktoś przekonał, że energetyce zależy na sprawnych instalacjach odbiorczych.
_________________
Pozdrowienia.
____________
siekierowy
Ostatnio zmieniony przez ŚP KSKRAK_Krystyn 05-09-06, 00:04, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
EDI 
Aktywny uczestnik forum
Emeryt



Pomógł: 102 razy
Wiek: 67
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 1572
Skąd: Gryfino
Wysłany: 05-09-06, 00:17   Re: Polityka(?) energetyczna(?)

Witam!
siekierowy napisał/a:
Poradziłem znajomemu, aby porozmawiał w RE, może coś da się załatwić. Pojechał. No i tu jest ciekawie. W RE powiedzieli mu, że owszem, przyjadą, zdejmą licznik, a założą jak zapłaci za ponowne podłączenie do sieci!!!! Tak, jak np. podłączają tych co np. zalegali w opłatach. Oczywiście, przez cały czas remontu byłby pozbawiony energii elektrycznej (tablica jest w ciemnym korytarzu, jak tam wtedy po ciemku coś robić - nie wiem, chyba przy świeczce).

Pewnie w tym RE wprowadzono normę bhp i normę jakości, bo widać tu procedury. =D>
-Do tego Prawo Energetyczne i Prawo Budowlane i mamy kompletnie nieżyciowe bzdury! :-#
Widocznie ten znajomy w RE nie wzbudził zaufania prosząc o życiowe rozwiązania. :oops:
_________________
Pozdrawiam!
-Edward W. (EDI)
 
     
siekierowy 
Aktywny uczestnik forum
elektryk


Pomógł: 237 razy
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 2339
Skąd: Galicja
Wysłany: 05-09-06, 02:03   

Witam.

Wybieramy się do RE razem. Napiszę potem co sie udało załatwić.
_________________
Pozdrowienia.
____________
siekierowy
 
     
mirom
Uczestnik forum


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Mar 2006
Posty: 66
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 05-09-06, 20:44   

Witam Faktycznie-mądrością takie podejście nie grzeszy.Osobiście zgłosiłbym fakt zerwania plomb w celu naprawy,powykonaniu zostawił znajomemu protokól w 2 egz./jeden dla ZE/ i opłacił za ponowne plombowanie
 
     
siekierowy 
Aktywny uczestnik forum
elektryk


Pomógł: 237 razy
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 2339
Skąd: Galicja
Wysłany: 05-09-06, 23:05   

Witam.

No, po odwiedzinach w RE okazuje się, że aż tak źle chyba jednak nie jest. Wygląda na to, że któryś z pracowników wprowadził w błąd mojego znajomego (niestety, znajomy nie potrafił określić z kim wcześniej rozmawiał). Tym razem funkcyjny pracownik RE wyjasnił, że w tym przypadku wysokość opłaty obejmuje tylko (?) opłatę za zerwanie plomby i założenie nowej (sto kilkadziesiąt złotych). I tyle.

Jednak mimo wszystko nie uważam, że jest to rozsądne. Przecież nikt plomby jeszcze nie zerwał, to za co ta karna opłata? Powtarzam pytanie, czy takie zasady świadczą o zainteresowaniu ZE sprawnością instalacji odbiorczych?
A swoją drogą, gdybym ja pracował za takie stawki, jak ci od zakładania plomb...

PS. W takiej sytuacji poradziliśmy sobie bez łaski i udziału RE. Nie chodziło nawet o pieniądze, tylko o odpór głupocie. Wprawdzie kosztowało mnie to trochę nerwów, bo zasilania nie udało się odłączyć (diabli wiedzą kto ma klucze od rozdzielni głównej w piwnicy) i musiałem wymieniać zabezpieczenie w sąsiedztwie przewodu zasilającego pod napięciem. Zdjąłem podstawy starych bezpieczników na tablicy licznikowej, zamontowałem w tym miejscu szynę pod "S"-ki (udało się wykorzystać otwory do mocowania podstaw), zamontowałem je oraz różnicówkę, połączyłem, pomierzyłem i wszystko gra.
Na jutro mam zaproszenie od gospodyni na placka z piekarnika nowej kuchenki.
_________________
Pozdrowienia.
____________
siekierowy
 
     
EDI 
Aktywny uczestnik forum
Emeryt



Pomógł: 102 razy
Wiek: 67
Dołączył: 26 Cze 2006
Posty: 1572
Skąd: Gryfino
Wysłany: 05-09-06, 23:34   

Witam!
siekierowy napisał/a:
Powtarzam pytanie, czy takie zasady świadczą o zainteresowaniu ZE sprawnością instalacji odbiorczych?

-Takie zasady świadczą o tym, że ZE wykonuje tylko płatne usługi dla swoich klientów i obcych wykonawców.
_________________
Pozdrawiam!
-Edward W. (EDI)
 
     
Jack 
Aktywny uczestnik forum
Jacek


Pomógł: 1053 razy
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3994
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-09-06, 12:02   

Witam
Niestety, na to nie mamy wpływu, nie możemy sobie wybrać dostawcy energii elektrycznej, jesteśmy skazani na Rejonowy ZE czy to nam się podoba czy nie! To tak jak państwo w państwie.
 
     
venom
Uczestnik forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 19
Skąd: Szczecin
Wysłany: 12-09-06, 20:15   

Szperam po forum i ciągle natykam się na coraz to głupsze, niekiedy absurdalne sytuacje z ZE i cieszę się, że mieszkam w szczecinie, chociaż Szczeciński ZE jest bardziej przyjazny. Przykładowo: zgłoszenie rozpląbowania licznika i umówienie się na ponowne pląbowanie kosztuje ok. 25 zł. Jeszcze kilka lat temu można było załatwić to na telefon.
Panowie są bardzo mili, można się z nimi dogadać jeżeli nie zdąży się przygotować. Obecność elektryka, który robił daną rzecz nie wymagana (nieformalnie). Często przymykają oko na niektóre błachotski.
 
 
     
Gienek_pa 
Uczestnik forum


Pomógł: 17 razy
Wiek: 46
Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 494
Skąd: Siemiatycze
Wysłany: 22-03-07, 22:19   

Jack napisał/a:
Witam
Niestety, na to nie mamy wpływu, nie możemy sobie wybrać dostawcy energii elektrycznej, jesteśmy skazani na Rejonowy ZE czy to nam się podoba czy nie! To tak jak państwo w państwie.


Bo ZE jest monopolistą
 
     
niemen1 
Uczestnik forum



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 72
Skąd: londyn
Wysłany: 26-03-07, 22:14   

moim skromnym zdaniem powinno być tak:
przychodzi elektryk z uprawnieniami, robi co musi (na przykład musi zerwać plombę)
potem po zakończonej pracy właściciel dzwoni że w wyniku prac..... i prosi o zaplombowanie.
przyjezdza pan plombuje a zapłatę dolicza się do rachunku za prąd.

Jeszcze dodam jak to wygląda u mnie.
Zrywam plombę, robie co mam robić. Jak przychodzi pan żeby spisać stan licznika za jakiś czas, widzi że nie ma plomby. Właściciel powiadamia go o pracach, podaje nazwe firmy.
Koeś z ZE dzwoni do firmy o potwierdzenie i zakłada nową plombę, za free(chyba).
Nigdy nie miałem z tym problemów.
Finito.
_________________
Polsparks Ltd. w natarciu
 
     
venom
Uczestnik forum


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 19
Skąd: Szczecin
Wysłany: 29-04-07, 15:38   

Witam szanownych forumowiczów.

Ja także miałem ostatnio małe spięcie z zakładem. Przed świętami wielkanocnymi pojechałem wymienić tablicę licznikową wraz z zabezpieczeniami i dodatkowo dołożyć obwód do kuchni. Mili młodzi państwo kupili sobie mieszkanie i mieli troszkę pieniędzy na remont.
Chcieli wymienić obrzydliwą starą tablicę licznikową na nową i przy okazji zmienić zabezpieczenia ze starych automatów na wyłączniki nadprądowe bo mieli jakąś tam wiedzę na temat elektryki. Chcieli dobrze, niestać ich było na wymianę instalacji więc chociaż to.
Problemem był licznik na wysokość (liczydło) 2,2 m. Poprzedni właściciel, dodam, iż był on ponoć elektrykiem tak go zamontował.

Postanowiłem, że jak wystarczy WLZ to obniżę go i pjechałem do energetyki zgłosić rozpląbowanie. Papierek dostałem i wziąłem się do pracy, okazało się, że jednak WLZ będzie za krótki więc tablica została tak jak była. Panowie z energetyki przyjechali (mnie nie było) i niezapląbowali licznika pisząc w zaleceniach iż należy licznik zainstalować na zgodnej z przepisami wysokość.
Takie działanie wiązało się z wymianą WLZ, a co za tym idzie pozwoleniem od administratora obiektu, schematem jednokreskowym, uzgodnieniem tego schematu i oczywiście dosyć dużym kosztem. Mili państwo się załamali.
Chcieli dobrze i wyszło jak zwykle. Oczywiście panowie z ZE mieli rację, ale przesadzili, nie wiem czym się kierowali, niskim wzrostem inkasentów czy czymś innym (oprócz przepisów), w każdym bądź razie postanowiłem się odwołać od jak do dej pory sądziłem całkowicie nie podważalnej decyzji pracowników ZE.
Poszedłem do inspektorów, opowiedziałem wszystko i Pan inspektor powiedział, że niestety nie może podważać opini kolegi i nic nie da się zrobić. Więc powiedziałem, żeby wzieli się najpierw za wystawianie zaleceń spółdzielniom mieszkaniowym na wymianę instalacji..... Powiedział, że zobaczy czy da się zrobić i zostawiłem mu nr telefonu. Zadzwonił za kilka dni i powiedział, że zbierze się w mieszkaniu komisja, porobi zdjęcia i się zastanowi (próbował przestraszyć) powiedziałem, że niema problemu.
W umówionym dniu czekam na komisję i przyszedł tylko ten, który wystawił zalecnia. Po krótkiej dyskusji wziął się za pląbowanie. Zapląbował i zaczął się cyrk. Zapytał czy zabezpieczenie przedlicznikowe jest przystosowane do pląbowania, powiedziałem, że nie wiem i poszedłem zobaczyć.Było przystosowane ale schowałem wszystkie pokrywki oprawek, żeby nie zapląbował (poraz 1 spotkałem się z chęcią plombowania w tym miejscu). Wziął swoją oprawkęm wybił stopkę przystosowaną do topików 16 i wkręcił 20 (WLZ 2,5 Cu) ale miał pecha i nie mógł przeciągnąć pląby przez otwór i zostawił niezapląbowane. Wrócił do mieszkania i chciał wziąść starą plombę (też pierwszy raz się z tym spotkałem). Ja zawsze spisuje nr starej plomby i wyrzucam ją. Zaczął mi wmawiać, że tutaj była pląba nowego typu, a na pewno była starego. Zaczął podważać moją wiedzę w obecności właścicieli mieszkania ale w końcu poszedł.

Bardzo chciał mi w jakiś sposób uprzykrzyć życie, ale niestety nie dało mu się.

Ja rozumiem, że liczniki powinny być na określonej przepisami wysokości ale nie przy tak małych modernizacjach. Niech lepiej zaczną się czepiać zarządców mieszkań o ochronę p.por. a nie o wysokość liczników.
 
 
     
drakasz 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 140 razy
Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 839
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23-05-07, 14:45   

Witam kolegów, moje doświadczenia tak dla odmiany,,,

Jakiś czas temu znajomy poprosił mnie o przerobienie tablicy w domku na wiosce. Instalacje miał już wymienioną, tylko tablica ostała się przybita do drewna, a gościu miał hopla na punkcie pożarów. Pojechałem na miejsce, zobaczyłem, że po dobroci się przerobić nie da, że licznik trzeba przemontować (i przy okazji przerobić zabezpieczenie przedlicznikowe z eS-ki na coś normalnego), no a na dokładkę wyszło ze i WLZ-u zabraknie (bo poprzedni YKY 3x6 ciut za krótki i do tego leciał na skuśke przez całą chałupę do stojaka na dachu).
Pojechałem więc do rejonu zgłosić rozplombowanie i dogadać przyłączenie nowego WLZ'a. Sympatyczna pani w BOK raczej nie za bardzo wiedziała o co mi chodzi, ale dała stosowne papierki do wypełnienia, przy czym wyszło, że koleś na przełączenie poczeka sobie 2 tygodnie bo tyle im zajmie ogłoszenie wyłączenia (jakby to ZE w ogóle wyłączał przy takich robotach....).
Ale na odchodnym rzeczona pani dała mi na skrawku papieru telefon do... brygady na posterunku gdzieś tam w terenie, że oni to niby zaplombują i żeby z nimi gadać...
Zadzwoniłem, pogadałem, panowie przyjęli zgłoszenie rozplombowania, umówili się na “za dwa dni” (bo tyle mniej więcej sobie oszacowałem na te nową tablicę) i po skończonej robocie (na fuchę pewnie) przyjechali, założyli plomby, przypięli nowy kabel, spisali protokoły, wzięli na “dwie flaszki” i po sprawie.
Szkoda, że tak w rejonie się nie dało, że jak zwykle trzeba było “zakombinować”, ale mimo wszystko miło i sympatycznie obsłużyli i błyskiem.... Przy okazji wyszło, że mimo obsługi budów widzą po raz pierwszy tablicę wyposażoną w selektywną różnicówkę 300 mA i ochronniki...
_________________
Nic milszego dla zmęczonych uszu jak trzask iskry zwiastującej długą i błogą ciszę ...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group